05 lutego

Instrukcja obsługi Holendra




Dorastając w rodzinie, wśród przyjaciół, czy w społeczeństwie pewna wiedza przychodzi nam naturalnie, a niektóre zachowania są instynktownie. Holendrzy wolą jednak mieć zasady wypisane czarno na białym i codziennie rzucić okiem na ścianę i powtórzyć sobie, co jest w życiu ważne. Kiedy pierwszy raz poszłam w Noordwijk do restauracji, której ściany wypełnione były tabliczkami z różnymi sentencjami, pół wieczoru spędziłam czytając je. Później przyzwyczaiłam się, że są one tu wszędzie, Holendrzy ozdabiają nimi wszystko, co się da, a są też i specjalne sklepy, w których można się zaopatrzyć w złote myśli na ścianę. 


Wszystko pięknie, tylko jakoś nie widzę, żeby Holendrzy wdrażali te zasady w życie. Nie widzę tłumnie odwiedzających się przyjaciół, spotkań towarzyskich w domach, czy uczuć okazywanych na prawo i lewo. Może jest tak, że jedni te zasady mają w sercu, a inni na ścianach?






No, to nareszcie brzmi holendersko:



2 komentarze:

  1. No faktycznie, tych napisów wszędzie pełno. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest to co mi tu przeszkadza. Brak spontanicznosci. Wszystko musi byc wczesniej zaplanowane.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cały ten Beneluks... , Blogger