02 marca

Co za warunki w pociągach!




Holenderskie organizacje konsumenckie są oburzone tym, co dzieje się obecnie w pociągach w Niderlandach. Wyobraźcie sobie, że w pociągach jest tak dużo pasażerów, że niektórzy w godzinach szczytu nie mają miejsca siedzącego! Skandal, nie do wiary! 


Organizacje te są oburzone, gdyż jak się okazuje, NS (holenderskie PKP) przewidywało, że w latach 2015-2017 będzie trochę za mało składów, a co za tym idzie trzeba będzie czasem postać w pociągach, ale nic z tym nie zrobiło. Teraz na trasach najbardziej obleganych podstawia dodatkowo autobusy, ale to za mało. Organizacje konsumenckie domagają się częściowego zwrotu opłaty za bilet w przypadku, gdy pasażer będzie zmuszony stać w pociągu.

NS tłumaczy, że na nowe składy wyda w najbliższym czasie 3 miliardy euro, jedna trzecia składów zostanie wymieniona, a we wszystkich będzie już dobra jakość wifi (teraz podobno czasem wolno działało, a tak być nie może!), będzie więcej miejsca w 2 klasie. Prezes NS obiecuje, że jakość, czystość i punktualność poprawią się, ale rekompensat za brak miejsca siedzącego nie będzie. Ot, i kropka. Hm, takie to problemy pierwszego świata. A ja tak sobie siedzę i myślę o pociągach podmiejskich w Warszawie, gdzie czasem pełnią szczęścia było wciśnięcie się do wagonu, a później podróż, choćby na jednej nodze... 

2 komentarze:

  1. Hmm tylko ten pociąg podmiejski kosztuje w porywach do 20 złotych. W Holandii jest to spokojnie 25 euro :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podparyskie pociagi tez oblegane. Nawet i te regionalne, choc kosztuja sporo. Ostatnio jechalam pociagiem regionalnym z Paryza do Rouen (stolica Normandii)... Bilet kosztowal o ile pamietam okolo 24 euro... Kupa ludzi stala, a to przeciez nie metro:) Holendrzy sa jednak niesamowici:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cały ten Beneluks... , Blogger